Kiedy pierwszy raz spróbowałem powiedzieć „nie”, zabrakło mi powietrza. Nie chodzi o dramatyczne sceny. Raczej o to, że w środku uruchomiła mi się cała orkiestra: co ludzie pomyślą, czy nie przesadzam, czy zaraz okaże się, że jestem „trudny”. Mój głos zaczął brzmieć jak prośba, a nie decyzja. Wyszło z tego pół zdania, które i tak dało do zrozumienia, że „może jednak tak”, tylko boję się ryzyka. Dziś to widzę wyraźniej: asertywność nie jest cechą, którą „ma się” albo „nie
Asertywność i poczucie własnej wartości — e-book pełen wskazówek
Są dni, kiedy asertywność brzmi jak słowo z poradnika, a nie jak coś, co może uratować sytuację. I są też chwile, kiedy siedzę w ciszy po rozmowie, w głowie odtwarzam wszystko od początku do końca i czuję ten znajomy, nieprzyjemny ucisk w klatce. Nie dlatego, że ktoś mnie „zaatakował”. Dlatego, że znowu nie powiedziałam tego, co chciałam powiedzieć. Albo powiedziałam za późno. Albo ujęłam to tak, żeby brzmiało grzecznie, ale jednocześnie oddało całe pole komuś innemu. To
Asertywność audiobook: ćwiczenia mentalne na odważne rozmowy
Są rozmowy, które brzmią w głowie jak wyrok. Nie dlatego, że ktoś jest zły, tylko dlatego, że ja mam w ciele alarm. Kiedy przychodzi moment asertywności, najczęściej nie chodzi o brak wiedzy. Chodzi o strach przed konsekwencjami, przed niezręcznością, przed tym, że ktoś poczuje się odrzucony. A jeszcze częściej przed tym, że ja też poczuję się odrzucona, choćby przez sekundę. Dlatego tak mocno działa na mnie połączenie asertywności z audiobookiem i ćwiczeniami mentalnymi
Asertywność w zespole: jak prosić i nie zgadzać się
Asertywność w zespole brzmi jak coś, co łatwo powiedzieć, a trudno zrobić, kiedy masz w głowie jedną myśl: „a co jeśli zepsuję relacje?”. Kiedy jesteś spięty, nawet prośba potrafi uruchomić alarm. Jeszcze zanim otworzysz usta, w głowie ustawiają się scenariusze, w których ktoś uzna cię za problematycznego, zbyt wymagającego albo zwyczajnie niegrzecznego. W takich momentach łatwo wrócić do starego nawyku, czyli zgadzać się „żeby było spokojnie”, a potem odbijać to sobie po g
Asertywność książka: jak mówić wprost, ale życzliwie
Asertywność brzmiała kiedyś dla mnie jak obietnica łatwego życia. Wystarczy jedna szczera rozmowa, jedno stanowcze zdanie, i nagle wszyscy przestaną mnie wykorzystywać. Tylko że w praktyce, kiedy przychodzi moment „teraz muszę powiedzieć nie”, w środku robi się cicho. Serce przyspiesza, gardło się zaciska, a w głowie zaczyna się przetarg na argumenty: może lepiej w ogóle nic nie mówić, może przesadzam, może ktoś się obrazi, może stracę sympatię. Ten lęk bywa częścią aser
Asertywność audiobook: historie i ćwiczenia wzmacniające
Słuchanie o asertywności ma w sobie coś paradoksalnie kojącego. Kiedy czytasz, łatwo wpaść w tryb oceny, podkręcić krytyk w głowie albo zgubić wątek. Gdy słuchasz, te same treści mogą wpaść „między zdania”, bez takiej presji, że musisz od razu coś zakuć i wdrożyć. Tylko że ja sama mam też ten ciemniejszy lęk: co jeśli po audiobooku zrozumiem, jak powinnam reagować, a i tak nie dam rady? Co jeśli zabraknie mi odwagi w realnej sytuacji, kiedy ktoś podniesie głos, będzie nacis
Asertywność jak stosować w przyjaźniach i związkach
Asertywność brzmi jak coś, co powinno przychodzić naturalnie, a u mnie długo nie przychodziło. Zamiast asertywności czułam raczej napięcie w klatce piersiowej i głowę pełną scenariuszy: że ktoś się obrazi, że stracę sympatię, że wyjdę na nieuprzejmą, a potem i tak zostanę sama z własnym poczuciem winy. W przyjaźniach to się zaczyna od drobiazgów. W związkach potrafi urosnąć do sprawdzania telefonu, cichego zgadywania, zamiast mówienia wprost. Moja ulubiona iluzja była pr